*macha rękoma by ich uciszyć*
*intonuje śpiewanie Zgrai*
Stoo lat, stooo laaat niech żyje żyje naaaam!
Jeszcze raz jeszcze raaaaz nieeech żyje żyjeee nam!!!
Niech żyje nam! BRANI!
*intonuje Gloria*
Sto lat sto lat,
Sto lat sto lat,
niechaj żyje nam!
Sto lat sto lat,
sto lat, sto lat,
niechaj żyje nam!
Niech żyje nam!
Niech żyje nam!
W zdrowiu w szczęściu
w pomyślności niechaj żyje nam!
*Wielce szczęśliwy Szary*
Jeszczeee jeden i jeszczeee raz! Stooo lat sto lat niech żyyyyje nam! Stoooo lat stooo lat , sto lat niech żyje nam!
* A teraz pałeczkę przejmuje Glorczysława ze swoim wyciem*
Niechaj gwiazdka pomyślności, nigdyyyy nieeeee zagaśnie! Nigdy nieeee zagaśnie! A kto z naaaami nie wypiiiijeee...!
Chórem- NIE KOŃCZ!!!!!
Glorczysława- Grmanwbdhmn.. czemu wy nigdy nie pozwolicie mi skończyć śpiewać...

Lepiej późno niż wcale, nie? Sorry za histerię, którą wczoraj urządziłam, ale prawie nigdy nie zapominam o urodzinach przyjaciół <D Źle zapisałam >>"
Co do prezentu, radzę nie odkneblowywać. Bywa cholernie upierdliwy jak zaczyna jęczeć. Raz nawet współwięźniowie zaczęli narzekać, że trzymanie ich w jednym pomieszczeniu z takim jęczy dupą jest nieludzkie <D Wiem że jesteś szczęśliwa XD Jest twój na czas nieokreślony.
Jack-*robi żałosną minę i jęczy mimo chusteczki w paszczy*
O i wszystkiego najlepszego <D
Brani(c) Herself
Jack Bucketson n' Art(c) ~
punki123
Omg, zemsta. Zasypałaś mnie pracami, a mi się komentować nie chciało wcześniej, to teraz ja cię komentarzami zasypię
Trochę mi to przypomina mój stary rysunek w którym Lila Loo przebrana za mikołaja przynosi koleżance ( Shelly ) pudło z jej nieodwzajemnioną miłością. Kotem prawiczkiem imieniem Przemysław...
XDDDDDD